Śrut BSA - brytyjska amunicja dla każdej wiatrówki

Brytyjska firma BSA mająca swą siedzibę w Birmingham jest znana miłośnikom broni nie od dziś. Ongiś słynęła z masowej wojennej produkcji doskonałych karabinów Lee Enfield, które do dziś uchodzą za najsprawniejsze karabiny powtarzalne. Współcześnie BSA słynie z produkcji doskonałej jakości broni pneumatycznej, jednak dopiero teraz na polskim rynku pojawiły się śruty firmy z Birmingham.

Pierwszy rzut okiem na śrut BSA wiąże się z pozytywnym wrażeniem, solidne stalowe zakręcane opakowania wzbudzają zaufanie, na wieczku producent umieścił wyraźne sylwetki śrucin oraz nazwy, co uniemożliwia pomyłkowe wybranie niewłaściwego śrutu.

Brytyjski producent oferuje nam pięć rodzajów pelletek. Trzy z nich występują w kalibrach 4,5 oraz 5,5 zaś po jednym wyłącznie w kalibrze 5,5 oraz 6,35. Po otwarciu każdej z paczek i pobieżnych oględzinach wyraźnie widać, że wszystkie rodzaje omawianego śrutu wyszły z jednej fabryki i zostały wykonane w tym samym reżimie technologicznym a obróbka nie pozostawiła żadnych śladów, które można by uznać za niepożądane. Pierwsze trzy typy (omówione szczegółowo niżej) są pozbawione moletowania na kielichach a ich wnętrza są wykonane w taki sposób, że końcówka kielicha jest cieńsza, co można zauważyć po widocznym uskoku. Celem takiego uformowania kielicha jest to by podczas strzału cieńsza końcówka łatwiej ulegając rozdęciu lepiej przyległa do ścianek lufy. Tym samym zmniejszając przedmuch, ta niewielka pozornie modyfikacja zwiększa ilość energii przekazywanej śrucinie. Należy zaznaczyć, że żaden ze śrutów BSA nie sprawia kłopotów przy ładowaniu do lufy, co niebywale zwiększa komfort. Ważną sprawą jest fakt, że całą serię można zaklasyfikować jako śruty lekkie, dotyczy to wszystkich kalibrów w tym i 6,35 który waży 18.6 granów, co jak na ten kaliber jest wartością niewielką. Dzięki temu nasze słabsze niż siedemnaście jouli sprężynowe wiatrówki o kalibrze 5,5 poradzą sobie z wystrzeleniem śrutu ze sporą jak na ten kaliber prędkością.

BSA INTERCEPTOR
Ten śrut należy do grupy nazywanej z angielska „Hollowpoint hunter”, co oznacza, że posiada on w czołowej części wgłębienie, wy tym wypadku jest ono naprawdę pokaźne o sporej głębokości i wyraźnie stożkowym kształcie. Rozmiar i kształt tego wgłębienia wyjaśnia skąd określenie „hunter”. Śrut z tej grupy w Wielkiej Brytanii stosuje się do polowań na drobne szkodniki, co zaznaczam z całą mocą jest prawnie zakazane w Polsce. Specjalne ukształtowanie czoła umożliwia najbardziej efektywne przekazanie energii trafionemu obiektowi, co można nazwać „mocą obalającą” przy jednoczesnym braku penetracji. W przypadku naszego rekreacyjnego strzelania ten śrut doskonale będzie się nadawał do strzelania do stosunkowo miękkich celów jak pomidor, jabłko. Trafienie w taki obiekt naszym Interceptorem spowoduje rozerwanie go. Chciałbym zaznaczyć, że ten śrut najlepiej nadaje się do strzelania na niewielkie odległości gdyż jego wielce nieaerodynamiczne czoło powoduje szybka utratę energii na większych dystansach a wraz z tym spory opad. Strzały na mniejszych dystansach wykazują niewielki opad i dobre skupienie oraz co ciekawe pelletka wycina w tarczach bardzo ładne nieposzarpane otwory, co nie jest regułą wśród śrutów z takim czołem. Moim zdaniem to wspaniały śrut do ćwiczenia intuicyjnego szybkiego strzelania na niewielkie odległości z cieszącym oko efektem rozrywania celu. Śrut Interceptor występuje w kalibrach: 4,5 i 5,5 mm.

BSA STORM
Śrut Storm należy do grupy śrutów uniwersalnych, Brytyjczycy stosują ten rodzaj do „plinkingu”, co oznacza strzelanie rekreacyjne nie wykluczając również polowania na szkodniki, zaznaczam u nas zabronionego. Czoło BSA Storm zostało uformowane na kształt paraboli z zaznaczonym jednak dość wyraźnie szczytem. Ten kształt umożliwia zarówno dolot na dalsze odległości dzięki stosunkowo niewielkiemu oporowi czołowemu jak i zdolność do penetracji celu. Śrut ten pośród całej serii BSA wyróżnia się najmniejszą masą oraz najkrótszym kielichem. Dzięki temu nawet stosunkowo słaba wiatrówka może osiągać niezłe wyniki na większych dystansach. Zaś krótszy kielich powoduje mniejsze ryzyko ścinania lub deformowania jego końcówek podczas strzelania z tanich wiatrówek z gorzej wykonanym gniazdem załadowczym. Strzelając do tarczy zauważalne jest większe skupienie w stosunku do śrutu Interceptor, zaś otwory w tarczy są poszarpane i nierówne, co jest normalnym zjawiskiem przy tak uformowanym czole śrutu. Polecam BSA Storm każdemu, kto ceni uniwersalność śrutu oraz strzelanie na dalsze dystanse z wyraźna penetracją celu, zapewniam nie zawiedzie się. Śrut Storm występuje w kalibrach 4,5 i 5,5 mm.

BSA ELITE
BSA Elite to śrut z grupy nazywanej „domedhead”, nazwa ta wiąże się z obłym kształtem czoła. Profil czoła w Elite ma kształt 1/3 kuli, kształt ten podczas lotu przy prędkościach poddźwiękowych czyli mniej niż około 360 m/s, wykazuje najmniejszy współczynnik oporu czołowego. Dzięki temu nawet na maksymalnych dla wiatrówek dystansach śrut ten zachowuje się poprawnie jego trajektoria lotu jest najbardziej płaska z możliwych. Ta cecha predestynuje BSA Elite do strzelania typu Field Target, które wymaga precyzyjnych strzałów na znacznych dystansach z zachowaniem energii koniecznej do spowodowania reakcji tarczy FT. Strzelanie w terenie tym śrutem potwierdziło, że doskonale nadaje się do celu jaki mu założyli producenci. Kształt, doskonałe wykonanie i niewielka masa tylko nieznacznie większa od BSA Storm, sprawiały, że nawet na dużych dystansach śrut trafiał w „kill zone” i wspaniale obalał tarcze reaktywną. Pozostaje mi tylko powiedzieć, że to wspaniały śrut dla miłośników Field Target, do których sam się zaliczam a dzięki faktowi posiadania własnych tarcz reaktywnych mogę często praktykować. Śrut Elite występuje w kalibrach 4,5 i 5,5mm.

BSA HUNTSMAN
Nazwa tego śrutu nie pozostawia wątpliwości do czego został stworzony. Kształt ewidentnie wskazuje że celem nadrzędnym dla tego śrutu jest penetracja celu. Brytyjczycy stosują taki śrut do kontroli populacji ptaków uznanych za szkodniki, co jak zaznaczam jest niedopuszczalne w Polsce. Czoło zostało uformowane w taki sposób, że jego przekrój ma kształt ostro zakończonego stożka. Wyjątkiem pośród pelletek BSA jest fakt, że posiadają one moletowane kielichy. Ponadto zaraz za czołem śrutu znajdują się dwa pierścienie wiodące. Pierwszy stanowi krawędź czoła, po wprowadzeniu śrutu do lufy wcina się w bruzdy gwintu tym samym bardziej pewnie nadaje ruch obrotowy. Drugi ma nieco mniejszą średnicę jego zadaniem jest stabilizacja śruciny podczas ruchu w lufie. Warta zauważenia jest stosunkowo mała masa co jest raczej wyjątkiem pośród ostro zakończonych śrutów, które zazwyczaj w odróżnieniu od swych inaczej ukształtowanych braci są raczej cięższe. Kończąc, Huntsman to typowy „puszkowy morderca”, który zdolność do penetracji celu przedkłada ponad wszystkie inne cechy. Zapewne znajdzie on nabywców wśród szerokiej rzeszy miłośników strzelectwa rekreacyjnego znanego również jako „strzelectwo puszkowe”. Śrut Huntsman występuje wyłącznie w wersji 5,5 mm.

BSA PYLARM
Ten śrut to również urodzony myśliwy, jego kaliber 6,35 oraz kształt sugerują, że najważniejsza dla niego jest „moc obalająca”. Z założenia przeznaczony jest do eliminowania szczurów, co oczywiście w Polsce jest prawnie zabronione. Profil czoła śrutu zdradza jednak znamiona kompromisu, kształtem przypomina łagodna wypukłość ze ściętym szczytem. Ten kompromis pomiędzy aerodynamiką kuli a zdolnością do przekazywania energii przez płaszczyznę, owocuje to tym, że śrut ma ogromną moc obalająca, jednocześnie jest zdolny do dolotu na dalsze odległości a nawet jest w stanie wyciąć w miarę równe otwory w tarczy. Cechy tu wymienione czynią ten śrut dość uniwersalnym a to może zainteresować posiadaczy ciągle jeszcze mało popularnego w Polsce kalibru 6,35.

Podsumowując, śruty produkowane przez BSA z Birmingham podobnie jak broń pneumatyczna tam wytwarzana reprezentuje bardzo wysoki poziom. Strzelanie przy ich użyciu to prawdziwa przyjemność a wielość kalibrów i rodzajów zadowoli nawet bardzo wybrednych strzelców.

Piotr Jarmakowicz